Witam wszystkich! Pragnę wam wszystkim złożyć najpiękniejsze życzenia wielkanocne; dużo zdrowia, szczęścia, przyjemności ze swoich pasji/hobby, mnóstwo szczęście oraz spełnienia każdego życzenia. A teraz czas na prezenciki :D :
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!
sobota, 19 kwietnia 2014
wtorek, 15 kwietnia 2014
9. Rodzina Medici cz.3
Hej! Dzisiaj dodam wam notatkę o dalszej rodzinie Medici'ch ,a mianowicie o rodzicach Marco.
A więc zaczynamy. Oto rodzice Marco: Stefan i Maria. Oboje pochodzą z arystokratycznych rodzin; Stefan jest synem księcia z północnych Włoch a Maria córką hrabiego-milionera z Rzymu. Poznali się przypadkowo w jednej z restauracji ojca Marii.

;).

Słodko razem wyglądają :).

Następnego dnia Maria postanowiła wykupić lot na wyspę, gdzie mają swoją posiadłość.

Rozmowa tuż przed odjazdem.

Pora wyjazdu :D.




Oto ich pałacyk :).

Zatelefonowanie do Marca z informacją o udanym locie ;).


Partyjka z miejscowym. Stefan wygrał. :D


Lepienie zamków.

A teraz leżenie plackiem na plaży :D.

Troszkę się przypalili :( .


Serniczek na kolację :).

Kochana z nich para ...

Poranek w kuchni :).

Naleśniki na śniadanie.

Następnie udali się do targu na wolnym powietrzu gdzie uzupełnili zapasy lodówki.

Jedzonko ;D!

Maria uczy się miejscowego przywitania :).

Następny cel podróży: Starożytne Ruiny Jumboka IV.

Kąpiel w gorących źródłach.

Lot helikopterem.

Chwila relaksu przy ogromnym monumencie.

Sen po ciężkim dniu zwiedzania :D.
Na razie to tyle, niestety bardzo krótka notatka. W najbliższym czasie coś dodam. Zapraszam do komentowania!

A więc zaczynamy. Oto rodzice Marco: Stefan i Maria. Oboje pochodzą z arystokratycznych rodzin; Stefan jest synem księcia z północnych Włoch a Maria córką hrabiego-milionera z Rzymu. Poznali się przypadkowo w jednej z restauracji ojca Marii.

;).

Słodko razem wyglądają :).

Następnego dnia Maria postanowiła wykupić lot na wyspę, gdzie mają swoją posiadłość.

Rozmowa tuż przed odjazdem.

Pora wyjazdu :D.




Oto ich pałacyk :).

Zatelefonowanie do Marca z informacją o udanym locie ;).


Partyjka z miejscowym. Stefan wygrał. :D


Lepienie zamków.

A teraz leżenie plackiem na plaży :D.

Troszkę się przypalili :( .


Serniczek na kolację :).

Kochana z nich para ...

Poranek w kuchni :).

Naleśniki na śniadanie.

Następnie udali się do targu na wolnym powietrzu gdzie uzupełnili zapasy lodówki.

Jedzonko ;D!

Maria uczy się miejscowego przywitania :).

Następny cel podróży: Starożytne Ruiny Jumboka IV.

Kąpiel w gorących źródłach.

Lot helikopterem.

Chwila relaksu przy ogromnym monumencie.

Sen po ciężkim dniu zwiedzania :D.
Na razie to tyle, niestety bardzo krótka notatka. W najbliższym czasie coś dodam. Zapraszam do komentowania!
sobota, 12 kwietnia 2014
8. Rodzina Medici cz.2
Hej! Dzisiaj dodaję kolejną część rodzinki Medici. A oto dalsza jej część

Lena pyta się o kolejnego zwierzaka :)

A rodzice o jej znajomych.

Sauna.

Zostawmy ich samych ;) .

Kolejna wycieczka.

Po powrocie postanowili pójść do oto tej pagody.

Jedzonko. Ninja na drugim planie wymiata xD.

Kupuje pamiątkę.

Ładnie jej w tej sukience, co nie? ;D

Marii zresztą też. ;)

Grabimy ogródek Zen.

Po powrocie szybki skok do basenu...

... a następnie do łóżka.

Następnego dnia rano Maria postanowiła zamówić śniadanie do pokoju.

Wzięli omlety.

Potem matka z córką udały się o tutaj.

Grały w szachy..

Bardzo szybko się im to znudziło więc poszły do świątyni Kapliczki.

Oczywiście jedzenie zaraz po przyjściu. :)

Ryby... Niestety nic nie złowiły :(

Grają w Mahjonga :D.

Kolejne pamiątki.

Po powrocie musieli od razu jechać na lotnisko. Czas na wakacjach szybko płynie :(.

Nie ma to jak w domu :).

Muszą zobaczyć co się w świcie gotuje :D.
Na razie to koniec. Niedługo coś napiszę, prawdopodobnie dam linka do pobrania fajnego budynku. Do napisania!

Lena pyta się o kolejnego zwierzaka :)

A rodzice o jej znajomych.

Sauna.

Zostawmy ich samych ;) .

Kolejna wycieczka.

Po powrocie postanowili pójść do oto tej pagody.

Jedzonko. Ninja na drugim planie wymiata xD.

Kupuje pamiątkę.

Ładnie jej w tej sukience, co nie? ;D

Marii zresztą też. ;)

Grabimy ogródek Zen.

Po powrocie szybki skok do basenu...

... a następnie do łóżka.

Następnego dnia rano Maria postanowiła zamówić śniadanie do pokoju.

Wzięli omlety.

Potem matka z córką udały się o tutaj.

Grały w szachy..

Bardzo szybko się im to znudziło więc poszły do świątyni Kapliczki.

Oczywiście jedzenie zaraz po przyjściu. :)

Ryby... Niestety nic nie złowiły :(

Grają w Mahjonga :D.

Kolejne pamiątki.

Po powrocie musieli od razu jechać na lotnisko. Czas na wakacjach szybko płynie :(.

Nie ma to jak w domu :).

Muszą zobaczyć co się w świcie gotuje :D.
Na razie to koniec. Niedługo coś napiszę, prawdopodobnie dam linka do pobrania fajnego budynku. Do napisania!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




